Ruch Radzionków stanął w obronie władz miasta

Od tygodni kibice dywagują co będzie dalej z Ruchem. Dochodzą bardzo niepokojące informacje, że drużyna „dogra” bieżącą rundę do końca, natomiast po niej, drużyna w najlepszym przypadku wznowi rozgrywki w niższej lidze, a w najgorszym przestanie istnieć. I nie jest to kolejne „straszenie” kibiców, ale realna groźba, że duma i wizytówka Naszego miasta może niebawem zniknąć z piłkarskiej mapy Polski.
Klubowi w tym momencie niezbędna jest pomoc ze strony miasta i to nie doraźna ale realna i taka, która pozwoli klubowi spokojnie funkcjonować na obecnym wysokim poziomie. Tymczasem klubowi „zamyka” się usta w postaci jałmużny w wysokości 120 tyś zł., którą miasto przekazało klubowi w ramach umowy reklamowej.
Kwota ta wystarczy może na miesiąc, może dwa, a potem znowu sprzedany zostanie jakiś wyróżniający się zawodnik i w ten sposób wpadnie „parę groszy” i „jakoś” to będzie. Jednak tą drogą daleko nie dojdziemy. Tu potrzeba przemyślanych i konkretnych decyzji, wsparcia, które będzie długofalowe i wystarczające, aby klub mógł funkcjonować na wysokim poziomie sportowym i organizacyjnym.
Należy wspomnieć również o stadionie, którego najprawdopodobniej w najbliższym czasie nie będzie. Jeżeli nie będzie konkretnych działań w tym kierunku to Ruch nie otrzyma licencji, a wynajmowanie innego obiektu, pomijając kwestie finansowe, nie będzie miało sensu, gdyż gra na obcym stadionie ma sens tylko i wyłącznie w okresie przejściowym (w czasie budowy nowego stadionu, lub renowacji dotychczasowego obiektu).
W tej sytuacji dziwi bardzo stanowisko władz klubu, które akceptują obecny stan rzeczy. Wydaje się, że zarząd klubu jest w pełni zadowolony z „pomocy” okazywanej przez władze miasta, czego dowodem jest ogłaszanie wszem i wobec o otrzymanej kwocie z miasta traktując ten fakt jako wielki sukces.
Ponadto zarząd klubu zdementował informacje pojawiające się ostatnio w Internecie, o tym iż burmistrz Radzionkowa pan Gabriel Tobor na prośbę o pomoc dla klubu miał „doradzić” zarządowi rezygnację z działalności a w następstwie rozwiązanie KS Ruch Radzionków. Zarząd klubu stanowczo zdementował te doniesienia, a także poprosił o „nieformowanie opinii, które niejednokrotnie są krzywdzące dla Władz Gminy Radzionków”

xxx
Wygląda zatem, że wszystko jest w jak najlepszym porządku. Klub jest zadowolony, gdyż otrzymał środki finansowe z radzionkowskiego magistratu, miasto jest zadowolone, gdyż Ruch Radzionków nadal będzie reklamował i promował w całym kraju Nasze miasto i tylko źli kibice i sympatycy klubu ciągle czegoś oczekują i liczą, że w końcu będzie „normalnie”
Czy komuś jeszcze zależy na tym klubie? Prawdopodobnie już tylko kibicom.

9 komentarzy

  1. Mieszkancy chyba juz nie dają sie więcej nabrać na obietnice bez pokrycia.. Pomysl zeby zrobić dla siebie nowy urzad miasta i wcisnąc ten projekt mieszkancom jako rynek to będzie poczatek końca tej wladzy

  2. Man , nie zgodzę się z Tobą ,bo właśnie koszt budowy minimalnego stadionu to jakieś 20 milionów,jak sobie poczytasz w prasie ile kosztuje budowa podgrzewanej płyty (3-4 miliony),oświetlenia(3 miliony),sztucznej murawy (2miliony)jednej trybuny krytej ,2500 widzów (8-10 milionów) + uzbrojenie terenu ,parkingi ,drogi wewnętrzne itd,itp.
    Niestety ,ale budowa stadionu będzie dużym obciążeniem finansowym, a dni Radzionkowa powinny odbywać się w centralnym punkcie miasta ,takim powinien być nowy rynek.

  3. Bez paniki, bo koszt budowy minimalnego obiektu do rozgrywania meczy jest znośny dla budżetu! To nie jest kwestia czy może powstac tylko czy ktos chce mieć na utrzymaniu klub w Radzionkowie!
    Na takim obiekcie sportowym mogą odbywac sie Dni Radzionkowa czy inne festyny. Mecze na ktore przychodzą całe rodziny kulturalnie pokibicować .
    I nie mowice że tego nie da sie zrobic…

  4. „wszystko powinno powstać” ?;) Jak powiedział klasyk: „Nie możesz mieć wszystkiego… Gdzie to położysz? ” Kasa Misiu;)

  5. Zróbmy konsultacje społeczne w sprawie budowy stadionu , zapytajmy się mieszkańców , czy kosztem innych inwestycji, chcą budowy stadionu za sumę 25 -30 milionów. Myślę ,że odpowiedź będzie jedna ,a mianowicie większość będzie przeciwna wydawaniu milionów na stadion, oraz wieloletnim spłacaniu tego stadionu, co zapewne odbije się drastycznie na wielu innych remontach ,czy inwestycjach.

  6. To jest utopia. Nie bedzie porozumienia ponad podzialami. Wladze obecne jak i poprzednie widza w klubie tylko ogromne koszta, na ktore miasto musi płacić. Tak jak autor napisał: komu jeszcze zależy na tym klubie? tylko kibicom!!! czyli prostym ludziom. Boisko piłkarskie, kanalizacja, rynek… wszystko powinno powstać… ale rządzić chca miernoty ktore pozniej tłumaczą, że nie powstanie stadion tylko kanalizacja, że rynek zamiast obwodnicy albo odwrotnie, bo na wszystko nie ma kasy.

    1. Niechcąco sam sobie odpowiedziałeś swe dylematy. Miernota, czy nie miernota u władzy musi odpowiedzieć na pytanie – co dziś zrobić, co jutro. Nie ma sytuacji, że nie ma pieniędzy, jest za to sytuacja taka, jak podzielić ten budżetowy tort, gdzie skierować dziś kasę. I prawda, miernota, która stanie przed takim wyborem może mieć problem, a jeszcze większy jeśli na dodatek ma wybujałe ego. Stadion nie jest możliwy do zbudowania a rynek jest, jak pisze inny forumowicz? To tylko kwiestia wyboru. I rynek i stadion nie będzie budowany wyłącznie z kasy miejskiej. Łebski ktoś na fotelu burmistrza miałby za zadanie zgromadzić jak najwięcej kasy zewnętrznej, a jak się nie uda, to sprowadzić tu drugiego „Cupiała”. A kasa na stadion jest dostępna, np. w urzędzie marszałkowskim, poprzez ministerstwo sportu i lotto, ale trzeba długo i cierpliwie zabiegać. Kto to ma zrobić, wątpię czy ratusz, nie ma tam kogoś takiego, to kto? Już bardziej wierzę w oddolną inicjatywę.
      W tej kadencji nie będzie ani rynku ani stadionu, a chore jest to, że dotarczamy władzy argumentów, by nas skłócać – kibice chcą stadionu, to nie będzie remontu kanalizacji – wkurzy sie ktoś kto ma szambo, ktoś chce rynek, to nie będzie stadionu – będą źli kibice itp.

  7. Trafny komentarz. Jestem przekonany że jest bardzo wielu mieszkańców Radzionkowa którzy są zdecydowani na pomoc dla klubu bez warunków wstepnych. Zarząd Klubu powinien ponownie zrobic pierwszy krok i zorganizowac klubowy okragły stół ponad wszelkie podziały samorządowe i polityczne by zbudowac trwały organizm którzy bedzie służył temy zasłużonemi dla miasta Klubowi. Musi być zgoda i konsensus do budowy stadionu oraz natychmiastowej pomocy dla klubu by mógł kontynuować swoją działalność. Nie może być kłótni lub zwady w tej sprawie, musi byc zgoda. Jezeli Burmistrz ma watpliwości czy budować stadion lub rynek lub inną inwestycję to może należy poznać stanowisko mieszkanców. może należy zebrać podpisy co dla tego miasta jest piorytetem, czy mieszkancy są za istnieniem klubu i za budowa stadionu. ja jestem przekonany że wynik takiej inicjstywy jest wiadowmy. M<ieszkancy radzionkowa wczoraj i dziś są za klubem na dobre i na złe, nie zmarnujmy skarbu który wszyscy posiadamy.

Zostaw komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

test z matematyki * Time limit is exhausted. Please reload the CAPTCHA.