Wyczyśćmy miasto, pogońmy śmieciarzy!

Nareszcie mamy wiosnę. Zazieleniło się tu i ówdzie, lada dzień będzie jeszcze piękniej. Pogoda nastraja do spacerów. Zapraszam więc na wycieczkę na obrzeża i do centrum miasta.

Na pierwszy ogień teren za sadami, pogranicze z Suchą Górą i Bobrownikami.

Jadąc tamtędy w zeszłym roku na rowerze natknąłem się na śmieciową apokalipsę, której nie omieszkałem zgłosić naszej Straży Miejskiej.

Efekt? Po  upływie kilkunastu dni Strażnikom udało się namierzyć jednego ze śmieciarzy (zamiejscowego), którego ukarano manadatem bodajże 500 złotowym. Cała akcja nie wywołała jednak długofalowych skutków. Nie było nagłośnienia sprawy, na drogach dojazdowych i samym „dzikim wysypisku” nie postawiono znaków ostrzegawczych, nie jestem też w stanie stwierdzić czy nasilono patrole w tym zapomnianym miejscu.

A śmieci jak leżały-tak leżą. Z rosnącą częstotliwością zmienia się jedynie ich ilość. Poniższe zdjęcia zrobiono 9 kwietnia. Szkoda, bo tak malowniczych terenów mamy     w mieście jak na lekarstwo…

Jesienią pisałem o innym dzikim wysypisku, które „oszczędni” mieszkańcy urządzili sobie w dole, który pozostał po zasypanym stawie „Warzychów” na przedłużeniu ulicy Wiosennej. Kolejny zielony skrawek Radzionkowa woła głośno o eko- pomoc i ochronę przed bezmyślnością.

Na koniec wysypisko nr 3 – powiększające się z dnia na dzień tuż pod nosem komisariatu Policji i siedziby Straży Miejskiej.

Zapraszam na spacer ulicą Lipoka w kierunku wejścia na dworzec PKP Radzionków- Rojca. Nieczynne od kilkunastu lat torowisko od niedawna pełni swoją niewdzięczną rolę gromadząc zużyte pampersy, butelki i co tam jeszcze kto ma na zbyciu…

Kończąc chciałbym zaprosić mieszkańców do wspólnej akcji mającej na celu stworzenie mapy dzikich wysypisk, która pomogłaby na pewno w ujawnieniu sprawców tego niecnego procederu oraz pozwoliła na szybką likwidację śmietnisk(choć, mając na uwadze pierwszy opisany przeze mnie przypadek, idzie to nieco opornie).

Pamiętajmy, że zwrócenie uwagi „oszczędnemu” sąsiadowi nie jest gestem, którego powinniśmy się wstydzić, bądź przed nim wzbraniać. Przymykając oko na czyny takich osobników mimowolnie stajemy się współsprawcami degradacji nielicznych zielonych enklaw w Radzionkowie. Jest to tym tym bardziej bolesne, że przecież większość firm obsługujących wywożenie nieczystości z posesji odbiera już za darmo posortowane w oddzielnych workach: szkło, papier czy plastik. Dwa razy do roku w określonych punktach można też wyrzucać odpady wielkogabartowe. Dlatego „Oszczędni” opisywani są przeze mnie w cudzysłowie. Nie ma co dłużej ukrywać, że taki śmieciarz to pospolity przestępca, który powinien znać konsekwencje swoich czynów i przestać przyjmować tego typu zachowania za normę.

Sprawmy wspólnie, by  przyjeżdżający na „Weekend do Radzionkowa” wrócił tu kiedyś na jeszcze chociażby jeden weend. Nie chcemy mieszkać na śmietniku. Pogońmy śmieciarzy!

1 komentarz

  1. Super, teraz pora na naprawę dróg – szczególnie o Szymały w stronę stacji BP do Bytomia, za kościołem też by się przydało połatać dziury i w okolicach Lidla 😀

Zostaw komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

test z matematyki * Time limit is exhausted. Please reload the CAPTCHA.