Dlaczego Ruch Radzionków nie mógłby wrócić do matecznika? Apeluje były prezes Cidrów

Jeżeli teren, na którym jest obecnie targowisko ma być przeznaczony na cele inwestycyjne, to najlepszym rozwiązaniem dla tego celu byłoby wybudowanie tam kompleksu sportowo-komercyjnego. Czyli Ruch Radzionków wraca do matecznika! A w jego otoczeniu, nawet na trybunach powstać może część komercyjna, która wspomagać finansowo będzie klub a poprzez podatki – kasę miasta.. Moim zdaniem jest to rozwiązanie na dzisiejsze czasy. Może to być przedsięwzięcie z zakresu partnerstwa publiczno prywatnego, można inaczej dokonać montażu finansowego. Ale na początek – stwórzmy społeczny komitet realizacji tej koncepcji…

Kiedyś był to teren, myślę oczywiście o naszym obecnym targowisku, gdzie do 1973 roku istniało boisko GKS Ruch Radzionków. Znajdowały się tam: boisko główne, boiska treningowe: duże i średnie, boisko do piłki ręcznej, budynek klubowy a wokół było mnóstwo terenu zielonego. Z punktu widzenia architektoniczno-urbanistycznego to się może udać, bo terenu jest na tyle, by zmieściły się tam i dziś: boiska, budynek klubowy, infrastruktura komercyjna, garaże, parking. Są dziś wszelkie media, istnieje dobre skomunikowanie a wokół – w kierunku ul. Długiej sporo terenu dla infrastruktury towarzyszącej.

Przedstawiam tę koncepcję władzom miasta i kibicom. Powstała ona doraźnie, po przeczytaniu wskazanego Czytelnikom materiału w Onecie. Może warto się jej przyjrzeć, chyba, że przyszłość jeszcze nie wydzielonych działek na terenie dzisiejszego targowiska jest już przesądzona?

Paweł Bomba

Artykuł wraz z komentarzami z onet.pl można przeczytać tutaj

9 komentarzy

  1. Do „Mnicha” :Ja nie kryję swojej tożsamości, jeżeli Ty masz odrobinę odwagi na dyskusję i rozmowę o faktach a nie plotkach to proszę przedstaw się . Chętnie na wszystko odpowiem i wytłumaczę .Zapraszam na taką rozmowę do Remizy w każdą środę o godz.18,00 .

  2. Zapytajcie, zbierzcie podpisy dorosłych, mających czynne prawo wyborcze mieszkańców Radzionkowa czy chcą budowy stadionu w mieście. Byłem ostatnio w Ostródzie, tam wybudowano stadion na 5 tysięcy ludzi i kosztował 40 milionów.

  3. Pomysl smiechu wart z tym stadionem.Mam propozycje robcie to co najlepiej potraficie krytykujcie wszystkich i wszystko bo to wam najlepiej wychodzi.Mam pytanie do pana Bomby byl pan trenerem i prazesem cidrow gdy istnialy kopalnie ruch 1 i 2, kasa byla wiec wszyscy byli szczesliwy a gdy zlikwidowano kopalnie to co sie stalo? Klub popadl w tarapany .Co pan zrobil wtedy ?jestem kibicem od 20lat i wiem ze z nowym prazesem klub wyjdzie na prosto POZDRAWIAM WSZYSTKICH KIBICOW RR

  4. Pomijając słuszne uwagi dalberta: może i niektóre pomysły to bzdety, ale ich utrzymanie napewno nie bedzie kosztować tyle, co stadionu i otaczającej go infrastruktury. Poza tym wolę patrzeć na tą znienawidzoną przez was fontannę i pohasać po „księżEj” niż na pusty stadion w tygodniu- bo przecież organizacji imprez, eventy, sratatata nie ma się co spodziewać. Ile takich imprez było na stadionie w Bytomiu? Organizacja imprez zwracających koszty? W życiu! Mamy przykłady z całej Polski. A potem się jeszcze okaże, że nie ma kasy na prowadzenie klubu, jak w tym sezonie i stadion bedzie służył jako magazyn kurzu latem i śniegu zimą.
    PS ZADŁUŻENIE: proponuję żeby każdy z przeciwników załużeń polikwidował swoje kredyty i zaczał zbierać/odkładać na auto, mieszkanie, dom. Wtedy będzie to, co za wcześniejszej władzy: brak zadłużenia i wielkie „G”.

    1. Cudna demagogia, klasyczna, książkowa, brawo! Poskładać dowolnie fakty, przyprawić emocjami – i jest genialna myśl, którą można walnąć w drugiego, najpewniej inczej oceniającego przeszłość i teraźniejszość. Otóż kredyty to nie zbrodnia, to konieczność. Ale spożytkowanie ich na miejskie gadżety to zbrodnia. Nie muszę chyba tego tłumaczyć, iż baranem jest ktoś, kto bierze kredyt na nowszy model plazmy, ale dobrym gospodarzem jest ten, kto za kredyt połata dziurawy dach. A jeśli nie jest baranem, to musi być bardzo bogaty. Radzionków nie jest miastem przebogatym, w którym tylko brakuje już tylko owych gadżetów, choć te najłatwiej się realizuje i je widać. Popatrzcie wokół, nie tylko wedle swego nosa, pomyślcie – tylko igrzysk nam potrzeba?! Stadion jest długiem wobec historii, jest przedwyborczą obiecanką tej władzy, bardziej potrzebnym niż fontanny, ogrody botaniczne, muzea, rynek. I nie musi to być 30 mln zł. Sensownie zbudowany mógłby zarabiać. Podziwiam też wiarę Mnicha, tak trzeba mocno wierzyć, ale takim wiernopoddańczym deklaracjom osobiście nie wierzę. Najlepsze jest to, że w tym mieście, ale nie tylko tu, żeby komuś dobrze życzyć trzeba komuś przy okazji komuś dowalić. Powszechna frustracja. Nie ma co gadać o „krytykowaniu wszystkiego”, to takie uogólnienie, z którym nie sposób polemizować. Inne spojrzenie na rozwój miasta tak niektórzy odbierają i pewnie żadne argumentu do nich nie trafią, bo jest tylko jedna słuszna droga. Też pozdrawiam kibiców RR i przestrzegam – strzeżcie się klakierów! Żadnego z nich pożytku.

      1. Dług wobec historii? Leżę i kwiczę. Skoro stary stadion nie potrafił na siebie zarobić to nowy da radę? Będziemy wieszać jeszcze więcej reklam na plocie? Tu potrzeba dużego sponsora żeby na tym zyskać. Podpisać umowę naming rights jak Atlas Arena w Łodzi, BGŻ Arena w Pruszkowie, Dialog Arena w Lubinie, Ergo Arena na granicy administracyjnej Gdańska i Sopotu, Orlen Arena w Płocku, Pepsi Arena w Warszawie, PGE Arena w Gdańsku-te na siebie zarabiają!

        Stadion musi być już kojarzony z miejscem, na terenie którego znajdują się dobre restauracje, puby, siłownie czy punkty handlowe, które otwarte są nie tylko w dniu widowiska sportowego. Tylko gdzie to upchnąc na tej ociupince gruntu? Jakie będzie obsadzenie ww obiektów?

        Idąc Twoim tokiem zacznijmy wiec „łatać dach” starego stadionu, a nie jak to ująłeś ” kupować lepszą plazmę”.

        1. Oczywiście masz rację. Nie jestem wybitnym fachowcem od urbanistyki, ani budownictwa, słyszałem jednak opinię, iż owa infrastruktura mogłaby rosnąć w górę, na koronie stadionu, a placu jest na tyle, iż trzy boiska zmieściłyby się. Jakie byłoby obłożenie? Nie wiem, ale panowie burmistrzowie (w tym były) twierdzili, iż Radzionków ma szansę być Spa dla okolicznych metropolii. Stary stadion i okolice, z tego co wiem, co jego własnościowe meandry mogłyby przeszkodzić nowym pomysłom. OK, są więc różne koncepcje, bo przecież owa na Knosały niby także obowiązująca, no i Danielec, o którym także wspominałem. Ale z tego nic nie wynika, władza się nie pali, inwestorzy nie lezą w lektykach do miasta, nie ma sformalizowanego oddolnego ruchu na rzecz budowy stadionu. Są poufne rozmowy GT z częścią kibiców, z tego nie będzie chleba…

  5. To się uśmiałem, absurdalna propozycja z Waszej strony, nowy stadion w ścisłej zabudowie.(ciekawe co powiedzą ludzie z pobliskich domów?)
    Dla porównania, teren stadionu na Stroszku to 6,5ha, a teren targowiska z parkingiem to 2 ha,w porywach 2,5ha. Jak ktoś ma głowę na karku, to musi zdawać sobie sprawę ,że na tak małym terenie, nie jesteśmy zmieścić samego stadionu, nie mówiąc już o tym, aby wkomponować stadion w obiekt handlowy, a o parkingach , boiskach treningowych, i innej infrastrukturze potrzebnej piłkarzom, to już nawet nie wspomnę. Gdyby ów teren miał z 7 czy 8 ha. to jeszcze można by taką możliwość rozważać.
    Po drugie, w pobliżu są markety , i nie wiem ,czy na czas trwania meczów, nie musiałyby być one zamykane.
    Po trzecie, szkoda tak dobrego terenu, leżącego w samym centrum Radzionkowa, marnować na stadion, gdyż miejsce po targowisku w mojej ocenie idealnie nadaje się pod handel i usługi, może jakaś mini galeria handlowa?
    Po czwarte, lepsze miejsce na stadion jest przy ul. Knosały , bądź,w miejscu gdzie pierwotnie miał postać, czyli przy drugim, jeszcze niezrealizowanym odcinku naszej obwodnicy, za Danielcem. W owych miejscach jest więcej terenu na taką działalność sportową , a nawet handlową, oraz na boiska treningowe, parkingi, a ponadto są to rejony zielone ,na uboczu, gdzie nikomu stadion nie będzie przeszkadzał, a i sami sportowcy mogliby w ciszy, i w otoczeniu zieleni trenować.
    Po piąte, nie wierzę, że stadion w najbliższych latach powstanie, szkoda zadłużać gminę na kolejne 30 milionów zł, a potem przez kolejne 15,czy 20 lat to wszystko spłacać, mimo ,że jestem kibicem RR i chodziłem na każdy mecz , to nie wiem ,czy poparłbym burmistrza, w decyzji ogromnego zadłużania gminy na budowę nowego stadionu.

    1. – po piąte jest najważniejsze. Teraz nie przeszkadza ci ogromne zadłużenie miasta i szereg dziwnych realizacji burmistrza? To nie rani twojej inteligencji? Poza tym, w tym artykule nie było mowy o zobowiązaniach miasta, w ogóle na razie nic o kasie. Jakie więc 30 milionów? Ja to rozumiem, jako głos w dyskusji, jako przypomnienie porzuconego tematu, w której to AMR, tak sie ta agencja nazywa? gra rolę złego policjanta a burmistrz dobrego. Owszem – Knosały, Danielec, mówiło sie jeszcze o Księżej Górze, ale tam pierwszeństwo ma ogród botaniczny. Nie będzie stadionu, zgoda, policzmy sobie bzdety na które burmistrz wydał lekko 20 milonów w ciągu 5 lat. Mielibyśmy stadion, ale to zbyt szczupły elektorat, lepiej po trochę, to się zbierze na 3 kadencję.

Odpowiedz na „rexAnuluj pisanie odpowiedzi

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

test z matematyki * Time limit is exhausted. Please reload the CAPTCHA.