Po co rondo, są istotniejsze sprawy niż nasze bezpieczeństwo…

RondoOd dawna zapowiadana przebudowa ulicy Szymały może znajdzie odbicie w faktach; może, albowiem urząd miasta nie ma jeszcze dokumentacji projektowej, nie ma kalkulacji kosztów, a jedynie wolę zwiększenia liczby miejsc parkingowych, usunięcia drzew i stworzenia ścieżki rowerowej na tej ulicy…

O tym mówiono m.in. w trakcie posiedzenia komisji komunalnej rady miasta, 12 grudnia ubiegłego roku. Burmistrz mówił wtedy, iż „zaplanowano ulicę Szymały, ponieważ gmina będzie składała wniosek do projektu „Realizacja przyjaznej środowisku i nisko emisyjnej organizacji transportu publicznego w Subregionie Centralnym poprzez ograniczenie i uspokojenie ruchu samochodowego wraz z budową dróg rowerowych”. Znaczenie również miała lokalizacja ulicy Szymały – wlot na ul. Unii Europejskiej oraz centrum miasta w kontekście miejsc parkingowych.”

Wtedy radny Ludomir Pawłowski zgłosił projekt, który w imieniu RTSK pilotuje, aby w związku z planowaną przebudową ulicy Szymały, zastanowić się nad budową ronda na skrzyżowaniu z ulicą Unii Europejskiej. Odpowiedź burmistrza była prosta – zbyt małe środki, nie stać nas (?) Na co nas nie stać, na poprawę naszego bezpieczeństwa?! A stać nas na prawie 300 000 złotych, które w budżecie na 2016 rok przeznacza się na różnego typu „imprezy okolicznościowe”?! Czyli na zwykły PR?! Stać nas na składkę na Ogród Botaniczny w wysokości 200 000 złotych? Widać – stać – na rondo – nie…

Burmistrz przypomniał: że przez 5 lat nie mogliśmy tego ruszyć ze względu na trwałość projektu unijnego. Ponadto trzeba by przeprowadzić korektę działek, ponieważ rondo nie zmieściłoby się tylko na naszych działkach. No właśnie, trzeba było o tym pamiętać, gdy sprzedawało się okoliczne działki, m.in. pod Biedronkę i niedoszły jeszcze przylegający do niej pasaż handlowy…

Na pomoc ruszyli radni Inicjatywy – Dariusz Wysypoł udowadniał, iż jeszcze w poprzedniej kadencji policjanci uznawali za skrzyżowanie ulic Szymały i Unii Europejskiej za bardzo bezpieczne.

Radny Inicjatywy – Łucjan Maruszczyk utrzymywał, iż 90% kolizji na tym skrzyżowaniu było spowodowanych przez mieszkańców Radzionkowa, co ma świadczyć o naszej jeździe „na pamięć”. I co z tego?! Nikt nas nie przekona, że to bezpieczne miejsce, wszystko jedno, dla nas, czy dla przyjezdnych! Statystyki dziś tego nie potwierdzają. Jak informują nas czytelnicy, jadąc z miasta w stronę bytomskiej części Szymały, a tym bardziej pod most na Rojcę, wolą nadkładać drogi udając się Długą w potem jadąc Europejską z pierwszeństwem przejazdu, niż ryzykować na tym skrzyżowaniu jazdę na wprost lub w lewo! To skrajnie subiektywne odczucia? – chyba nie – ale nie ma pieniędzy i nie ma woli. Jeden z czytelników opowiedział nam taką historię – będąc gdzieś „w Polsce” w jakiejś mieścinie, w trudnym miejscu natknął się na rondo namalowane na jezdni farbą! I wszyscy ten okrąg respektowali. Może to śmieszne, ale jak nazwać beztroskę tych, od których zależy nasze bezpieczeństwo? Nawet potencjalne… MB

 

 

Zostaw komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

test z matematyki * Time limit is exhausted. Please reload the CAPTCHA.