„Chcę być aktywnym burmistrzem”

Chcę być aktywnym burmistrzem. Zamierzam być blisko mieszkańców, czyli być „w terenie” i wsłuchać się w to, co każdemu leży na sercu. Radzionków potrzebuje nowego impulsu do rozwoju i działania w postaci osoby dynamicznej, młodej i ze świeżym spojrzeniem na miasto oraz potrzeby jego mieszkańców.”

NOWE SPOJRZENIE, NOWY IMPULS…

Rozmowa z KRZYSZTOFEM BANKIEM, kandydatem na burmistrza Radzionkowa.

GR – Mija lato, nastaje powoli jesień, po zasłużonym odpoczynku czas na powrót
do pracy ?

Krzysztof Banek: Tak, urlop to czas odpoczynku, regeneracji i przemyśleń. Z przewietrzoną głową i zastrzykiem świeżej energii pora wracać do służbowych obowiązków. Człowiek wypoczęty działa z zdwojoną siłą i bardziej angażuje się w pracę. Po urlopie nie należy myśleć, że coś fajnego się skończyło i marzyć już o kolejnych wakacjach, ale powinno szukać się pozytywów, które dodają impulsu do działania.

– Radzionkowski samorząd również wraca do działania po letniej przerwie.

W samorządzie ciężko mówić o urlopie, bo wiele się dzieje. 21 października czekają nas wybory, ale do tego czasu wszystko normalnie funkcjonuje a komisje i sesje odbywają się zgodnie z porządkiem rzeczy.

– Ogłosił Pan, że zamierza kandydować na Burmistrza Miasta Radzionków.

Tak. Podjąłem tą decyzję po wielu, naprawdę burzliwych rozmowach w gronie rodzinnym, moich przyjaciół, znajomych, osób, z którymi współpracuję na co dzień w radzionkowskim samorządzie – mam tu na myśli radnych. Również, to efekt mojej drogi samorządowej. W tym roku mija 10 lat od kiedy zaangażowałem się w działalność społeczną. Od 6 lat jestem radnym, w tym okresie odbyłem wiele rozmów z mieszkańcami i poznałem różnorakie problemy, z którymi borykają się zwykli mieszkańcy miasta. Jako radny mający ograniczone możliwości nie byłem w stanie sprostać wszystkim oczekiwaniom i poprowadzić wielu spraw tak jakbym chciał, to co jednak udało się zmienić i poprawić – z tego się cieszę. Każdego dnia widzę jakie są duże oczekiwania, jak mieszkańcy są wymagający. Dlatego moja decyzja o kandydowaniu na TAK jest bardzo świadoma. Nie ukrywam, że czuję wielką odpowiedzialność za to, co chcę mieszkańcom i miastu zaproponować.

– Wiemy, że rodzina i najbliżsi są i będą dla Pana wsparciem, bo kampania wyborcza to wyzwania.

Moja decyzja to jedna z kwestii, nad którą długo myślałem. Rodzina to dla mnie świętość. Moja żona Magdalena i córeczka Karolinka bardzo mnie wspierają i to jest dla mnie najważniejsze. Wiem, że w każdej sytuacji mogę liczyć na pomoc żony i jej dobre rady.

– Wybory 21 października, kampania się rozpoczęła, jakie plany na najbliższe tygodnie?

Przede wszystkim rozmowy, rozmowy i jeszcze raz rozmowy z mieszkańcami. Od blisko 2 tygodni jestem, że tak powiem „w terenie”. Zawsze jako radny byłem otwarty na spotkanie z każdym kto miał sprawę do rozwiązania. Tak też sobie wyobrażam pełnienie funkcji burmistrza miasta. Nie zamierzam tylko zamykać się w czterech ścianach budynku Urzędu Miasta i przyjmować mieszkańców w określone dni i godziny. Rolę burmistrza będę chciał pełnić właśnie „w terenie”. Dlatego czas kampanii poświęcam na bezpośrednie spotkania z mieszkańcami miasta, rozpoczynając od Starego Końca, przez osiedle Knosały, Górkę, aż po osiedle Hugona, osiedle wojskowe, ulice: Kużaja, Gwarków, Artura i Bezpieczną, gdzie wraz z kandydatami na radnych rozmawiamy o tym co trzeba zrobić, jakie są problemy, na co trzeba kłaść nacisk.

– Niemniej miasto ciągle się zmienia.

Dokładnie tak, wszyscy obserwujemy, że cały czas w różnych sferach, od inwestycyjnej aż po kulturalną wiele się dzieje. Miasto cały czas się rozwija. Najbardziej zauważalne obecnie zmiany to budowa boiska piłkarskiego dla SMS Radzionków, nie wspomnę o prywatnych inwestycjach, budują się nowe domy jak np. w rejonie ulicy Księżogórskiej, ale czy wizualny wygląd miasta to sprawa najważniejsza i priorytetowa? Uważam, że powinno zagłębić się w sprawy pilniejsze, które niekoniecznie widoczne są dla oka.

– Słyszymy, że za rządów obecnego burmistrza wiele się wydarzyło.

Oczywiście, zgadzam się z tym w 100%. Trudno, żeby miało się mało wydarzyć skoro to okres 12 lat. Najbardziej widoczne są zmiany wizerunkowe. 12 lat to okres bardzo długi, stąd ta perspektywa w ocenie. Powinno się raczej przeanalizować, czy okres 12 lat był wykorzystany na tzw. „maxa”? Zastanowić czy nie dało się wycisnąć więcej, czy to w pozyskaniu środków zewnętrznych, kładzenia nacisku na inne priorytety. To dziś ciężko stwierdzić. Nie chcę dokonywać tutaj jakiejś głębokiej oceny, bo to zawsze mieszkańcy decydują kto będzie burmistrzem. Osobiście mogę jedynie powiedzieć, że kiedy przypomnę sobie pierwszą kadencję burmistrza Tobora to przyznam, że wiele fajnych i ciekawych pomysłów było realizowanych, kiedy jednak spojrzę na ostatnią kadencję to w mojej opinii nie była już tak owocna jak te poprzednie. To jednak całkiem normalne, że po 12 latach pewne formuły się wyczerpują.

– Jaka jest Pana recepta na przerwanie tego procesu?

Chcę być aktywnym burmistrzem. Zamierzam być blisko mieszkańców, czyli być „w terenie” i wsłuchać się w to, co każdemu leży na sercu. Radzionków potrzebuje nowego impulsu do rozwoju i działania w postaci osoby dynamicznej, młodej i ze świeżym spojrzeniem na miasto oraz potrzeby jego mieszkańców. Tak, aby była pełna otwartość na współdziałanie z mieszkańcami. Tak, aby w przyszłości – my Radzionkowianie moglibyśmy się przekonać – że nowy gospodarz miasta daje nowy bodziec do działania. Tak było 20 lat temu, kiedy to burmistrzem został Pan Gustaw Jochlik, rozpoczynał i tworzył gminę od podstaw, dając mocne fundamenty obecnemu burmistrzowi – Panu Gabrielowi Toborowi – który dobrze wykorzystał unijną perspektywę pozyskując środki, korzystając z tej hossy, upiększył miasto. Teraz po 12 latach czas na kolejne otwarcie.

– Jakie będą Pana kluczowe kierunki działania miasta?

Przez ostatnie lata miasto zyskało wiele w sferze jego estetyki, to przyznaję i sam
się cieszę, kiedy słyszę to od mieszkańców Radzionkowa ale też od osób przyjezdnych.

Zrównoważony rozwój wymaga jednak zwrócenia uwagi także na te sfery,
które nie przyniosą takiej popularności i zachwytów jak np. kolejna fontanna, ławeczka w parku, a znacząco wpływają na komfort życia naszych mieszkańców.

– Do sprawnego zarządzania miastem niezbędna jest dobra współpraca w samym urzędzie, dobra kadra.

Bezwzględnie. Uważam to za kluczowe, jeśli chodzi o powodzenie wielu przedsięwzięć. Otwarcie powiem, że my to mamy. Jestem zadowolony i jako mieszkaniec, i jako radny ze współpracy z naszymi urzędnikami. Na tyle ile ich poznałem wiem, że dobrze wykonują swoją pracę. Kapitał ludzki wszędzie, czy to struktura miejska, czy przedsiębiorstwo ma ogromne znaczenie. Niejednokrotnie zdarza nam się narzekać na urzędników a tutaj się bardzo można pomylić. To odpowiedzialna i ciężka praca, dlatego trzeba ją doceniać.

– Co zatem będzie dla Pana priorytetem?

Dziś kiedy rozmawiam z mieszkańcami oczekują oni chociażby dobrej jakości usług komunalnych świadczonych w jak najniższej cenie, mam tu na myśli odbiór odpadów komunalnych, dobrą cenę za wodę a w ślad za tym odpowiedni poziom usług. Każdy przecież chce, żeby jak najwięcej zostało mu w kieszeni. Odpowiedni poziom usług komunalnych osiągniemy wtedy, kiedy np. worki ze śmieciami będą znikać sprzed naszych posesji bez żadnego poślizgu, awarie wodociągowe nie będą uciążliwe, ciśnienie wody w kranach szczególnie na „Górce” będzie na odpowiednim poziomie. Może należy się zastanowić, czy nie wybudować na „Górce” odpowiedniego zbiornika, który miałby za zadanie regulację ciśnienia? Kolejne kwestie, które mocno sygnalizują mi mieszkańcy ,to problem kabli w naszym mieście. Stopniowo musimy zakopywać kable napowietrznych sieci elektrycznych wraz z infrastrukturą telekomunikacyjną do ziemi w ramach prowadzonych remontów, to już źle wygląda, na pewno nie poprawia nam widoku z okna. Czas dokończyć i uporządkować te gonki, które do dziś nie są skomunalizowane. Ciągle mamy też sygnały, że nie wszystkie miejsca w Radzionkowie są doświetlone, trzeba te miejsca uzupełnić i postawić nowe latarnie, ale w konsultacji z mieszkańcami, a nie tak jak było to podczas „słupowania miasta”, gdzie zdarzały się różne historie, do których nie ma sensu wracać. Będzie okazja do rehabilitacji, to mogę zagwarantować. Dobrze skomunikowana „Górka” jest z kolei dobrą perspektywą na budownictwo mieszkaniowe. Ciekawym pomysłem, który jest już realizowany w wielu miastach w Polsce jest „rower miejski”. Myślę, że i u nas by się ta forma komunikacji sprawdziła. Tych spraw jest o wiele więcej, ale pokrótce te są na pierwszym miejscu. Będę dążył do dynamicznego i zrównoważonego rozwoju na każdej płaszczyźnie życia naszego miasta.

– Radzionków to miasto, w którym mamy coraz więcej seniorów, wielu z nich prowadzi aktywny tryb życia.

Bycie seniorem, emerytem, to też fajna sprawa. Ja sam mam dziadków, którzy pomimo swojego wieku i problemów zdrowotnych żyją aktywnie na tyle ile mogą. Wiele razy już usłyszałem, że czas zwrócić większą uwagę na tę grupę społeczną. Dobrze, że działa u nas organizacja pozarządowa, która skupia wokół siebie takie osoby. Związek emerytów i rencistów jest takim kołem zamachowym – tak ja to odczytuję – pomiędzy magistratem a naszymi seniorami. Cieszę się, że tak się dzieje jednocześnie jednak chcę dać coś więcej. Zastanawiam się nad instytucją w postaci Pełnomocnika senioralnego, który pomoże w sprawach prawnych lub też innych organizacyjnych. Jednocześnie słychać też o potrzebie stworzenia domu dziennej opieki, gdzie osoby mogłyby spędzić miło czas, skorzystać z konsultacji lekarskiej. Model do dyskusji.

– Poruszył Pan temat opieki zdrowotnej, jak Pan ocenia funkcjonowanie naszej medycznej spółki?

Pod kątem medycznym bardzo dobrze. To moja opinia, sam jestem w Rad – Medzie zapisany, więc znam przychodnię. Z kadry lekarsko – pielęgniarskiej jestem naprawdę zadowolony. Wraz z córką bywam też w poradni dziecięcej. Tutaj bezwzględnie z własnej obserwacji, ale też z rozmów z innymi rodzicami wiem, że koniecznie trzeba rozbudować przychodnię. Dziś poradnia dziecięca jest bardzo mała. Nie jest rozdzielona pod kątem przyjmowania dzieci zdrowych i chorych. Pamiętam, jak sam byłem dzieckiem, to w starym budynku takie osobne pomieszczenia były. Niestety w nowoczesnym budynku tego nie ma. Nikt też się nie zastanowił, ile razy potencjalnie dziecko zdrowe „złapało” chorobę od dziecka chorego, bo wszystkie zarazki miksują się na jednym małym korytarzu. Rozwiązanie tego problemu podjęła nie tak dawno moja koleżanka radna Marzena Michalska. Mam nadzieję, że w nowej kadencji wspólnie szybko to załatwimy.

– Mimo wszystko konkurencja na rynku medycznym nie śpi.

Dokładnie. Widzimy to od dłuższego czasu. Musimy być lepsi. Stąd też chcę inicjować nowe programy medyczne, chcę aby nasi pacjenci mogli korzystać z jak najszerszej liczby specjalistów.

– Niebawem jesień, później zima, to czas wytężonej pracy dla lekarzy, ale zmieniając temat, co z naszym śląskim problemem jakim jest smog?

Temat rzeka. Przerabiam go również na co dzień zawodowo. U nas w mieście możemy zrobić więcej. W okresie ostatnich kilku lat, najpierw rozpoczynaliśmy edukację społeczną, która zakończyła się połowicznym sukcesem w postaci Programu KAWKA. Rok temu udało się zorganizować spotkanie nt. programu SMOG STOP dotyczącym wymiany źródła ciepła, aczkolwiek uważam, że to ciągle za mało. Musimy podjąć to ryzyko i jednocześnie zobowiązanie wobec środowiska naturalnego i wydać tutaj konkretne pieniądze. Czas na większe dopłaty do wymiany kotłów. Dziś jest to 4 tys. złotych, a czemu nie jeszcze raz tyle? Finansowanie termomodernizacji oraz wymiany stolarki okiennej i drzwiowej – tutaj kwalifikowalność środków mogłaby spokojnie być dużo wyższa. Będę dążył do tego, aby w miarę możliwości budżetowych była zadowalająca. Niezbędne dla mnie jest poznanie naszych stałych kosztów, wtedy mam nadzieję, iż uda się więcej. Jak robić to na 100% z pełnym przekonaniem? – może za cenę jednego artysty mniej na dniach Radzionkowa?..

– Podkreśla Pan swoje przywiązanie do rodziny, że jest ona dla Pana bardzo ważna.
Radzionków to miasto rodzinami silne. Tak ja to określam i chyba nie tylko ja. To dobre miejsce na to, aby tutaj zakładać rodzinę i by mogła się ona tutaj rozwijać. Sporo pytań otrzymuję w sprawie żłobka. Dziś miasto takiego miejsce nie ma. Najmłodsi zasługują na fajne, bezpieczne i nowoczesne place zabaw. Dlatego już podczas rozmów z mieszkańcami obiecałem, że zmodernizujemy obecne i postawimy nowe.

Myślę, że oferta edukacyjna naszych szkół jest bardzo dobra i nie ma potrzeby, aby rodzice szukali innych rozwiązań. Świetnie działa CK Karolinka, która dla wielu dzieciaków stanowi miejsce, gdzie mogą rozwijać swoje pasje. Na pewno chciałbym, aby jak najwięcej dzieci mogło korzystać z tej bogatej oferty, stąd myślę, że dzieci z rodzin najuboższych powinny mieć szanse na darmowe korzystanie z tej oferty. To ważne, że mamy takie miejsce.

– Zatrzymajmy się przy CK Karolince na chwilę. To przecież kulturalna wizytówka miasta.

Oczywiście w pełni się zgadzam. Większość z nas kojarzy to miejsce z Zespołem Pieśni
i Tańca „Mały Śląsk”, ale tam odbywa się przecież szereg różnych innych zajęć. Mamy nowoczesną salę, jest miejsce na teatr i kino. Takie miejsce to skarb dla każdego miasta więc trzeba go bronić „jak niepodległości”. Dobrze zarządzana instytucja. Mam nadzieję, że obiekt przejdzie też termomodernizację, a wtedy będzie się prezentować bardzo okazale.

– Spójrzmy teraz może na drugą część miasta, na Rojcę.

Rojca to też Radzionków. To ważna część miasta nie możemy o tym zapominać a jednak wydaje mi się, że mimo wszystko ostatnie lata pokazały, że ciężar inwestycji i działań prorozwojowych był kładziony w Radzionkowie. Będę dążył aby nakłady inwestycyjne zdecydowanie zwiększyć. Myślę, że jest wiele spraw od remontów dróg i chodników aż po te bardziej strategiczne, jak odpowiednie zagospodarowanie terenów pod nowe budownictwo, rozwój strefy ekonomicznej, ale też zajęcie się starymi nie rozwiązanymi problemami, jak remonty mieszkań komunalnych, rewitalizacja Hugona. Budowa zbiornika retencyjnego na skrzyżowaniu ulic Skotnickiej i Sikorskiego, który przejąłby nadmiar wody spływającej z miasta podczas obfitych opadów deszczu, co pozwoliłoby odciążyć kanalizację na tzw. łąkach. Wiele osób wskazuje mi, że należy przejąć ulicę Kużaja od powiatu, co pozwoliłoby miastu na rozpoczęcie konkretnego remontu i zadbanie o przyległą zieleń. Ta ulica jest „przelotówką” dla mieszkańców innych miast jak np. Bytomia czy Tarnowskich Gór, aut przybywa a nie odwrotnie więc musimy szybko tutaj reagować. Nie zapominajmy o najmłodszych i młodzieży. Chciałbym aby powstał tor do jazdy na rolkach oraz przybyły nowoczesne – bezpieczne place zabaw.

-Jest Pan biegaczem z profesjonalnymi wynikami jak na amatora, sport
w Radzionkowie jest mocno osadzony, mamy Orlik i halę sportową, za chwilę będzie boisko dla SMS-u, czego jeszcze w Radzionkowie brakuje?

Brakuje nam obiektu sportowego, z prawdziwym boiskiem, z naturalną trawiastą nawierzchnią, bieżnią lekkoatletyczną. To wielkie sprawy, na które trzeba ciężko zaoszczędzić, bo nie jestem skłonny do notorycznego zaciągania kredytów. O tym myślę nie od dziś i te lata spędzone w radzie miasta na pewno uświadomiły mi – ile tutaj mamy braków. Chciałbym, aby powstały nowe strefy rekreacji dla najmłodszych i starszych. Na tego typu rozwiązania mamy miejsca. Chcę aby zarówno w Rojcy jak i Radzionkowie powstało po jednym takim obiekcie już w ciągu najbliższego roku. Przypomnę, że czas aby jak najszybciej zagospodarować tzw. „Szkałę” – zrobić siłownię pod chmurką, miejsce do rodzinnego spędzenia czasu na świeżym powietrzu. To miejsce może być naszym drugim parkiem miejskim. Chcę, aby MOSiR, który świetnie się rozwija dzięki zaangażowaniu dyrektora Pana Mariana Prodlika wraz ze swoimi pracownikami, nadal pełnił bardzo ważną rolę dla mieszkańców aktywnie spędzających wolny czas.

– Miasto nadal będzie wspierało Ruch Radzionków?

Miasto Radzionków moralnie powinno spłacać kredyt wobec Ruchu. Na nie istniejącym już dziś stadionie przy ulicy Narutowicza 11 powstało Radzionkowskie Towarzystwo Społeczno – Kulturalne, które to 20 lat temu doprowadziło do restytucji praw miejskich. Gdyby nie Ruch wtedy, później jako drużyna pierwszoligowa, dziś nie rozmawialibyśmy o potrzebach, rozwoju i planach na kolejne lata dla naszego miasta. Będę wspierał ten klub, ale również inne jak Sokół Radzionków, który tworzy fajną siatkarską historię dla miasta.

– To Pana plany na najbliższe 5 lat?

Myślę, że niektóre z nich, to na najbliższy rok, ale spokojnie. Ja mam w sobie za dużo energii, żeby tak patrzeć na wiele kwestii z założonymi rękami. Mamy możliwości, musimy je tylko wspólnie wykorzystać. Te poruszone kwestie to nie wszystko. Myślę, że szczegółowo pokaże to nasz program wyborczy, który z udziałem mieszkańców naszego miasta chciałbym realizować. Liczę na aktywność i współpracę z mieszkańcami. Nie chcę rozbudzać nadziei, chcę działać i wiem, że dam radę wspólnie z Wami.

– Na zakończenie jeszcze coś od siebie?

Radzionków potrzebuje świeżej energii. Miasta nie tworzą budynki, ulice i mosty, tylko ludzie. Radzionkowianie są tego najlepszym przykładem. Twórzmy miasto i społeczność na miarę naszych oczekiwań zachowując rodzinne tradycje i tożsamość. Wspólnie zróbmy kolejny krok do przodu.

– Dziękujemy za rozmowę. Red.

Zostaw komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

test z matematyki * Time limit is exhausted. Please reload the CAPTCHA.